FERRARA
Do tego wyjazdu przygotowania zarówno
organizacyjne, jaki i treningowe trwały już od początku tego roku. A
tak naprawdę to od ostatniej imprezy biegowej w naszym mieście - tj. Od
organizowanego przez LSZG "MARATON" wspólnie z Urzędem
Miasta Gorlice oraz OSiR w Gorlicach "Biegu Sylwestrowego". Ferrara
miała być pierwszym zagranicznym tegorocznym startem
zawodników z Gorlic. Do Włoch pojechało 5
seniorów przygotowujących się do startu w biegu maratońskim
oraz 9 zawodników poniżej osiemnastego roku życia, z
zamiarem startu w biegu ulicznym na dystansie 10km. W drodze do celu
podróży, której trasa biegła przez Słowację,
Węgry, Chorwację i Słowenię, na parę godzin grupa zatrzymała się w
Wenecji, jednym z najciekawszych i najsławniejszych miast świata. Do
Ferrary dotarliśmy w piątek 15 marca w godzinach wieczornych, po ponad
24 godzinnej podróży z Polski. W sobotę w godzinach
przedpołudniowych dokonaliśmy rejestracji wszystkich
zawodników w biurze zawodów. Po wniesieniu opłaty
startowej w wysokości 15 euro od osoby, otrzymaliśmy od
organizatorów numery startowe, pamiątkowe koszulki i inne
drobne upominki od sponsorów całej imprezy. Odwiedziliśmy
także EXPO, zwyczajowo organizowane na tego typu imprezach. Tam między
innymi rozpowszechniliśmy materiały reklamowe i promocyjne miasta
Gorlice uzyskane od pani Ewy Buhl z Wydziału Promocji i Rozwoju
Gospodarczego Urzędu Miasta Gorlice. Godziny popołudniowe
przeznaczyliśmy na zwiedzanie pięknie położonego, otoczonego dobrze
zachowanymi murami obronnymi miasta. Ferrara to jeden z najważniejszych
ośrodków włoskiego renesansu, ze wspaniałą romańsko-gotycką
katedrą pod wezwaniem św. Marka ewangelisty, romańską kaplicę s.
Romano, z licznymi romańskimi i renesansowymi pałacami. Dla
Polaków Ferrara łączy się niewątpliwie także z Mikołajem
Kopernikiem, studiującym na miejscowym uniwersytecie założonym kilka
lat przed Krakowskim Uniwersytetem Jagiellońskim w roku 1391.
W niedzielę pobudka wcześnie rano.
Wysokoenergetyczny, ale zarazem lekkostrawny posiłek, pakowanie rzeczy
na campingu, szykowanie strojów i gorączka przed startowa. O
godz. 9.30 na linii startu do maratonu staje pięciu
zawodników z Gorlic. Organizatorzy przyjęli do tego biegu
ponad 1200 zawodników. W 15 minut po maratończykach rusza
500 zawodników na dystansie 10 km, w tym 9 z Gorlic. Trasa
maratonu prowadzi ze starego miasta w Ferrarze poprzez miejscowość
Vigarano (stąd nazwa tego biegu Vigaranomarathon), by po 42 km 195 m
finiszować przy zamku rodu Este w centrum Ferrary. Na starcie i na
mecie tłum ekspresyjnie reagujących Włochów. Ale i na trasie
ich nie brakuje. Pogoda bardzo dobra, ciepło, ale niezbyt upalnie.
Lekki wiaterek. Co 5 km punkty żywieniowe z ćwiartkami pomarańczy,
cytryn i wód. Pierwszy zawodnik linię mety przecina po 2
godz. 16 min. Najlepszy z naszej ekipy Tomasz Jarek - przybiega z
czasem 3godz.26min.28sek. To bardzo dobry wynik biorąc pod uwagę młody
wiek zawodnika i fakt, iż jest to jego pierwszy maraton w życiu. Ten
rezultat daje mu w klasyfikacji generalnej 204 miejsce. Nasz weteran, a
równocześnie faworyt powyżej 60 roku życia, Leopold Jamro,
przybiega 2 minuty później. Szkoda tylko, iż w tym roku
organizatorzy nie prowadzili klasyfikacji w poszczególnych
kategoriach wiekowych. Mielibyśmy swojego przedstawiciela na "pudle".
Pozostali nasi maratończycy, którzy ukończyli bieg to:
Janusz Sobczyk, Krzesztof Zagórski, Ryszard Fiega. Tak
licznej ekipy maratońskiej z Gorlic jeszcze w historii LSZG "MARATON"
nie było. Nieźle też poszło naszym długodystansowcom na 10km. W biegu
tym startowali: Daniel Krok, Jacek Dybaś, Kamil Grądalski, Kazimierz
Wawrzyniak, Piotr Fiega, Kacper Sobczyk, Seweryn Podobiński, Tomasz
Tuchowski, Sławomir Żarnowski i Zdzisław Sowiźrał.
Każdy z uczestników uhonorowany został
pamiątkowym medalem. Po biegu ciepły prysznic, szybki posiłek i w drogę
powrotną do kraju. W Gorlicach jesteśmy po 26 godzinnej
podróży, w poniedziałek 18 marca o godz. 20.00. Wita nas
garstka przyjaciół i członkowie rodzin. Nareszcie w domu.
Ale już myślimy o następnych startach w kraju i za granicą.
Wyjazd do Ferrary został sfinansowany przede
wszystkim przez samych zawodników. Ale pomocy finansowej
udzielili nam także: pan Artur Kosiński z firmy Arex, Komisja
Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Urzędu
Miasta w Gorlicach, Spółdzielnia Mieszkaniowa "Osiedle
Młodych" w Gorlicach. Serdeczne podziękowania składamy panom Markowi
Kretowiczowi i Włodzimierzowi Porębie z Agencji Reklamowej DG ART za
gratisowe wyposażenie nas w piękny i okazały baner z logo naszego klubu
i nazwą miasta. Dzięki niemu byliśmy świetnie identyfikowani na starcie
i mecie biegu.
Tą drogą wszystkim naszym darczyńcom i okazującym
pomoc dla Lekkoatletycznego Stowarzyszenia Ziemi Gorlickiej "MARATON"
składamy jeszcze raz serdeczne podziękowania.